Obserwatorzy

niedziela, 24 lipca 2011

Kira x 4

Przedstawiam moje cztery Kiry vel Miko vel Mariny.
Pierwsza, to starsza laleczka z 1986 r, Tropical Miko. Druga to eskimoska (najnowsza zdobycz), trzecia Sit in Style Kiraczwarta to  Surf City Kira - oczywiście na ciałku Fash ;-)

Najbardziej kocham tę ostatnią ale pierwsza (Miko) też jest dla mnie wyjątkowa. Ma bardzo piękną buzię.Nie sprzedam jej nigdy pomimo, że jest straszną sztywniarą, czego jak pewnie wiecie nie lubię, ale tej piękności to wybaczam ;-)
Losy zielonookiej się ważą bo nie wiem czy biedaczka nie skończy na Allegro ale jeszcze się waham....







12 komentarzy:

  1. Jak tak oglądam te zdjęcia, to nasuwa mi się pytanie jak Mattel mógł zaprzestać produkowania TAKICH lalek?! Jak dla mnie, każda Kira jest piękna, a u Ciebie najbardziej podoba mi się ta z zielonymi oczami ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. No właśnie, masz rację Paumar, teraz te lalki Mattela to takie bez wyrazu , nijakie :-( Kiedyś mieli większą inwencję do wymyślania nowych moldów, teraz lecą jednym i tym samym :-(

    OdpowiedzUsuń
  3. wszystkie piękne, ale faktycznie najładniejsza albo Surf City Kira albo Miko

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie mieszka siedem Kir, i każdą uwielbiam, bo wszystkie są piękne. Headmold oriental jest fenomenem Mattela, szkoda, że już tych piękności nie ma. Nawet Lea mimo, że śliczna jej nie dorównuje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tropical Miko i eskimoska są najładniejsze! Szkoda, że już ich nie produkują. Wg mnie Kira jest jedną z ładniejszych lalek mattela, bo ma strasznie duże oczy, które pasują do reszty. Nie mogę tego powiedzieć o tych nowszych lalkach, które przypominają słodkie dzieci w dorosłym ciałku.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkie są piękne! Chciałbym mieć choć jedną z takim headmoldem. Smutna prawda - mattel rezygnuje ze wszystkiego co najlepsze...;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam takie samo zdanie jak Ty, dla mnie także ta zieolonooka najmniej urodziwa, choć niebrzydka. Na Eskimoskę sama bym się połasiła ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie się zielonooka bardzo podoba - razem z tą jasną cerą wygląda, jak prawdziwa azjatka :-) Wstyd się przyznać, ale żadnej jeszcze nie mam, choć bardzo chcę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niektóre Kiry to zupełnie Catherine Zeta-Jones, śliczne jak i ona. Ja mam tylko jedną i nigdy nikomu jej nie oddam, chociaż nie jest aż tak ładna jak Twoja Surf City :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ślicznotki:)
    Zgadzam się z makarreną- niektóre Kiry wyglądają ja Catherine:)
    PS. Nie sprzedawałabym żadnej z nich;)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja kupiłam na Allegro od Oli tą zielonooką i nawet o tym nie wiedziałam. Dopiero przy identyfikacji znalazłam w sieci tego posta. Dzięki za super laleczkę :* Jak będziesz chciała pozbyć się Surf City Kiry lub Midge to chętnie przygarnę!

    OdpowiedzUsuń
  12. O! To się cieszę ze Kira trafiła w dobre rączki :-) Dobrze że do dzieci nie trafiła ;-)

    OdpowiedzUsuń